|
|
 | |
całkowity czas przygotowania: 7 dni liczba porcji: 4-6
koszt: niedrogie danie
składniki:
kilogram buraków dwie marchewki dwie pietruszki pół średniej wielkości selera por średniej wielkości sól pieprz przyprawa maggi kromka chleba razowego na zakwasie 5 ząbków czosnku łyżeczeka cukru 2 kuleczki ziela angielskiego liść laurowy
|
sposób przygotowania: Zobacz ten przepis na MniamMniam.pl
Osoby, które zainteresował ten przepis oglądały również: Ziemniaki zapiekane o smaku maślanym
Zupa pieczarkowa z porami
Canneloni brokułowo-szpinakowe z fetą
Parówki o smaku tak nieparówkowym, że szalenie przepyszne!
Druga kiełbasa mocno czosnkowa
Pieczone ziemniaki w folii z boczkiem lub słoninką i mnóstwem kminku
Pstrąg delikatny sosem nadzwyczajnym doprawiony
Pieczone piersi kurczaka z pesto, pomidorami i mozarellą
Udziec indyka marynowany w sosie sojowym i occie balsamicznym
Opinie do tego przepisu:
przepis prosty i wypróbowany.. największy problem to kupno chleba razowego na zakwasie.. tośka [9.03.2010 15:44]
To już druga wigilia z tym barszczem. W tym roku był jeszcze pyszniejszy niż w ubiegłym. Niektórych troche dziwi to kiszenie buraków, ale efekt wyjaśnia wszystko. Liliowa2 [7.01.2010 10:55]
Postanowiłam zrobić ten barszcz na Wigilię...Przez siedem dni drżałam czy zakwas się uda....I udał się! Był wspanialy, aromatyczny o pięknym, głębokim kolorze! A ten smak....Goście byli zachwyceni! Dziękuję! nopens1 [7.01.2010 09:57]
I zrobilam! I jestem dumna bo sie udal! Wspanialy kwaskowaty smak... cytryna sie go nie uzyska;) tylko zauwazylam, ze jak sie nastawi zakwas, to dobrze jest pilnowac buraczkow. Jak sie robily jakies burzyny, to je zdejmowalam lyzka i... sie udalo ;-D dziekuje Grzegorzu za przepis! idakal [31.12.2009 11:57]
zakwas robi się od paru dni, mam ogromną tremę bo pierwszy raz będę robiła barszcz dla gości i to jeszcze na zakwasie, ile maggi dodać? nie uzywam wogóle tej przyprawy więc nie wiem jaki efekt może dać. snowdrop [20.12.2009 12:52]
Witam, ja też dodam swoje trzy grosze w sprawie barszczu. Otóż dzień przed podaniem trę do garnka buraki, wszelkie warzywa: seler, marchew, pietruszka, por , wszystko zalewam letnią przegotowana wodą. Dodaj ziele ang., liść laurowy, pieprz zostawiam na noc. Przed podaniem mocno podgrzewam pilnując, żeby się nie zagotował (straci kolor).
Dodaję zakwas buraczany własnej roboty, taki jaki Grzegorz robi, wszystko trzymam na kuchence do czasu podania na stół.
Doprawiam jeszcze w zależności od potrzeb to np. maggi, sól, pieprz, kostka warzywna, rosołowa czy grzybowa. Przed podaniem na stół odcedzam z buraczanych i warzywnych "śmieci"
W okresie wigilii dodaję jeszcze wywar grzybowy. Tak przygotowany barszcz jest esencjonalny, trochę cierpki, czuje się, że to są prawdziwy smak buraków. :-)
Do tego barszczu w zależności od upodobań na stół podaję fasolę Jaś, paszteciki drożdżowe z grzybami i kapustą, pierogi też grzybowo-kapuściane i każdy wybiera co lubi. Gdy mi czasami nie starcza czasu lub weny, kupuje ciasto francuskie i nadziewam farszem jak wyżej.
Ponieważ buraki, warzywa trę w malakserze ugotowanie tego barszczu nie zabiera mi w ogóle czasu i energii! :-D Polecam bardzo!!. wigra27 [20.12.2009 12:36]
Czy te buraczki po barszczu trzeba wyrzucic? Moze ktos ma pomysl jak je wykorzystac? ;-D [Grzegorz: buraki raczej się już do niczego nie nadają, wszystko co dobre oddały zakwasowi] idakal [8.12.2009 10:58]
Czy wody do zalania buraków ma być tyle żeby przykryć buraki czy trochę więcej? bardzo mnie korci zeby wypróbować ten przepis, nie robiłam nigdy zakwasu, aż dziwne, że te buraki przez tydzień sie nie zepsują. [Grzegorz: woda powinna przykrywać buraki, nie zepsują się ;-) ] snowdrop [29.11.2009 22:15]
A ja robię czerwony barsz na Wielkanoc tradycyjnie od wieków od mojej babci przepis z Lubelszczyzny. Zakwaszam buraczki tak jak w przepisie tym tylko ze trzy tygodnie wcześniej, później rozlewam zakwas z buraczków do butelek na kilka dni przed Wielkanocą.
Gotuję wywar mięsny na szynce mięsa wieprzowego, dolewam zakwas z buraków. Pózniej to, co daję do święconki czyli jajka, kiełbaskę kroję w kosteczkę, daję chrzan na talerze i zalewam barszczem czerwonym -pycha z chlebkiem. dora1228 [7.10.2009 19:20]
REWELACJA!!! Ale proponuję zrobić dzień wcześniej. Bo wlaśnie drugiego dnia smakuje najbardziej. Przylaszczka_blue [29.12.2008 20:21]
Pyszny barszcz mimo tego, ze gotowany na obczyznie z ograniczonej liczby skladnikow, wyszdl smakowity. iwonaweiss [25.12.2008 06:37]
Zrobiłam na próbę jeszcze przed Wigilią, bo wydawało mi się, że wszyscy barszcz gotują z burakami. Bałąm się trochę tego zakwasu. Teraz wiem, że to najlepszy barszcz jaki jadłam i podam go u siebie na mojej pierwszej własnej Wigilii. I niech się nie obrażą mama i teściowa, mój jest super! Liliowa2 [15.12.2008 20:24]
No to jest prawie ten sam barszcz który gotuję każdego roku. Tylko ja go gotuję w przeddzień wigilii albo bardzo rano i podgrzewam przed podaniem. A, i do ukiszenia barszczu zawsze sobie chowam zasuszony w lecie baldach kopru albo i dwa. Jeden idzie pod buraki, na sam spód słoja a drugi na górę, tak jak w ogórkach małosolnych. Barszczyk prima, u nas się do niego podaje na drugi dzień bułeczki z soczewicą bo robi się go trochę więcej, tak na 2 dni. A te bułeczki to ostatnio są z ciasta na bułki chłopskie stąd tylko farsz robię z soczewicy. euterpe [5.12.2008 20:58]
Barszcz świetny, rodzina w 7 niebie. Jesteśmy niezmiernie zachwyceni nie tylko od święta!! jolawasowicz [9.01.2008 18:12]
ten barszcz jest świetny! wyszedł! zakwas przygotowywałam na 5 dni przed wigilią, chleb nie spleśniał, a kolor...po prostu obłędny! taki właśnie ma być! tego szukałam, dziękuję.
Dorota dorotalg [6.01.2008 14:52]
Udało się, barszcz był pyszny - kwaśno-pieprzny, a aksamitną głębią. Dziękuję za świetny przepis. m0n1ka [27.12.2007 18:12]
jjmp7 SPOKOJNIE TO NATURALNA OBJAWA PO PROSTU TRZEBA WYJĄĆ CHLEB I ZEBRAĆ ŁYŻKĄ OSAD ZE SŁOJA I DALEJ KISIĆ TAKŻE BEZ OBAW POZDRAWIAM I WESOŁYCH ŚWIĄT
ebolus [24.12.2007 18:35]
Kupiłam chleb na zakwasie w zdrowej żywności i spleśniał. Wierzch chleba i buraków (sojskich z mojego ogródka) pokrył zielono-brązowy osad. Zapach z kwaśnego zmienił się w nieprzyjemny jakby "nagazowany". Osad zebrałam i chleb wyrzuciłam. Czy to już nadaje się do wylania, ktoś tu pisał, że też mu pleśnieje i jest ok? Proszę o odpowiedź, bo nie wiem, czy kupować jutro buraki. jjmp7 [23.12.2007 00:39]
AAAAAA, czyli, nie jest to NORMALNY objaw?tak myślałam, bo pleśń zdrowa jednak nie jest. Doczytałam tutaj jednak, ze komus też spleśniał. Pytanie, skąd tylko wziąć teraz chleb bez dodatków, na zakwasie. Ranyyyy. Ratujcie, możę ma ktoś namiary na taki chleb w Trójmieście? roma44 [20.12.2007 16:59]
Buuuu, zginął mój post. Słuchajcie, plizzzzz, czy ten chleb zawsze pleśnieje?W zeszłym roku cały barszcz poszedł do ubikacji w Wigilię, bo chleb i barszcz pokrył sie pleśnia. Błagam powiedzcie [Grzegorz: chleb pleśnieje jeśli nie jest to prawdziwy chleb na zakwasie, a na polepszaczach - z takiego zakwas może właśnie nie wyjśc] roma44 [20.12.2007 16:14]
Słuchajcie, pomóżcie, ze mnie cała rodzina juz sie śmieje;-(Ten chleb wszystkim pokrywa sie pleśnią???????na pewno ona nie szkodzi?W tamtym roku zrobiłam i w wigilię poszedł cały do ubikacji;-(był niesmaczy i chleb cały spleśniał. PLizzzzzz POMÓZCIE [Grzegorz: do zakwasu można używać tylko prawdziwego chleba bez dodatków chemicznych, w innym razie może spleśnieć] roma44 [20.12.2007 16:08]
Mam pytanie. Wczoraj przygotowałam wszystko dokładnie wg przepisu. Dzisiaj buraki jakby sie uniosły i połowę z nich nie zakrywa woda, jakby obsychały. Mam dolać wody, czy jak? Z góry dziękuję za odpowiedź. [Grzegorz: w takim przypadku należy dodać przegotowanej i wystudzonej wody by przykrywała buraki] jjmp7 [19.12.2007 23:09]
Świetny przepis, mało kalorii, tylko jak już to bym zrobił parę dni po kolacji wigilijnej. wojtipop [18.12.2007 21:35]
Ten komentarz będzie bardzo spóźniony, bo powinnam go była dopisać prawie rok temu. Oczywiście barszcz sporządzony według tego przepisu był HITEM Wigilijnej kolacji. Do tego bardzo dobre uszka. Jedna uwaga co do kiszenia - robię to zdecydowanie wcześniej ok. 2 tygodni przed Wigilją - zlany barszcz do butelki może stać w lodówce i nic mu się nie dzieje :) Nadto do kiszenia dodaję chleb kupiony w sklepie ze zdrową żywnością. Chleb ma pokryć się pleśnią !!!! To jest zdrowa pleśń. POLECAM jak większość przepisów Pana Grzegorza ! Ps. W tym roku też będzie taki barszczyk i mimo, że nie jestem babcią staram się aby w moim domu roztaczały się prawdziwe zapachy i smaki. Pozdrawiam. stoonoga [28.11.2007 13:36]
Wszystko zrobiłam jak w przepisie. Zakwas itd. Barszczyk ma piękny kolor ale dodaję przyprawy i czar znika. Nie mogę go doprawić, żeby mi smakował. Co radzicie ? Jakiej przyprawy dajecie najwięcej ? [Grzegorz: proponuję go nie doprawiać zbyt mocno - sól, pieprz, odrobina majeranku, sam bowiem w sobie ma bardzo miły smak] Igraszka [7.02.2007 21:54]
Do Karibu50,
również ten smak pamiętam z dziecięcych lat, pijałem go na surowo co czynię bardzo często i dzisiaj (fakt, że trzeba ten smak polubić).
Zawiedzionym w przyrządzaniu doradzam by spróbować wykonać to kolejny raz i nie odkładać tej czynności na 4 dni przed Wigilią (przepraszam-ta uwaga dla roma44). Może gościć na stole tak często jak go polubicie! Jarocz [4.01.2007 22:58]
W nosie mam taki barszcz, zrobiłam wszystko według przepisu. Nastawiłam barszcz 4 dni przed wigilią, a dzisiaj sie okazało ze...chleb splesniał!!!Cały barszcz wylądował w ubikacji. Zostałam bez barszczu;-( roma44 [23.12.2006 16:02]
Rewelacja!!!! Polecam, zakwas robiłam w kamiennym garnku, kuchnia nie była zbyt ciepła, jest znakomity. To bardziej zależy od buraków jak od temperatury, moje buraki były podłużne - one nie mają tych białych przerostów i są bardziej miękkie. EdytA [21.12.2006 07:51]
W 2005 robiłem po raz pierwszy. Wyszedł przepyszny. Jutro nastawiam zakwas! Wszystkim polecam ten przepis! pglogowski [15.12.2006 16:38]
Bez kiszonego barszu nie wyobrazam sobie Wigilii. taki barszczyk kiszę od lat tylko zalewam wodą mineralną niegazowaną Piwniczanką w glinianym garnku, który przykrywam i stawiam koło kaloryfera ( niestety dawniej to stawiało się na piecu) jak się ukisi przelewam do butelek i mam gotowy. czasem sie nie uda nie wiem z jakiego powodu, moze zależy to od buraków. Ale nie zrażam sie i robie następny.Wcześniej robił go dla mnie mój ojciec jak pamiętam to zalewał zwykłą woda z kranu. Tylko 30 lat temu ta woda była lepsza. Piłam go jako dziecko na surowo. Zawsze pyszny. Wigilijny robię na wywarze z szynki wędzonej i boczku - gotowanej na wolnym ogniu z warzywami. Pycha. Polecam wszystkim ! karibu50 [15.12.2006 14:15]
Barszczyk wysmienity- ale ja go już nie gotuję tylko mocno podgrzewam a dla uzyskania bajecznego wrecz koloru robie tak : ze dwa -trzy buraczki / ilosc startych burakow zalezna od ilosci barszczu/ ścieram na drobnej tarce i zalewam ugotowanym i doprawionym barszczem niech sobie naciągnie lub od razu po przelaniu na talerze.
Pozdrawiam. winniczek [6.12.2006 00:52]
Polecam ten przepis! w tamtym roku zrobiłam na wigilie wszystkim bardzo smakował. Bardzo dobry :) magdalenkag [18.11.2006 09:19]
a mnie nie wyszło i nie wiem co zrobiłam nie tak :( w kuchni było ciepło, miejsce zaciemnione i przewiewne, ściśle wedle przepisu, a wyszło glusiowate coś i wcale nie pachnie jak zakwas :( jestem nie pocieszona, bo w tym roku Wigilia wypada u mnie, a tu taki pech
[Grzegorz: proponuję wylać i nastawić jeszcze raz, naczynie musi być absolutnie czyste, chleb na prawdziwym zakwasie, woda przegotowana, będzie dobrze] jeadeithe [19.12.2005 11:51]
Każdemu polecam ten przepis! Ten barszcz jest od dwóch lat wielkim hitem wigilijnego stołu w moim domu :)
Już się nie mogę doczekac kolejnej wigilii :)
kati_p [28.08.2005 16:44]
U nas to niestety nie wychodzi.
Nie wiem czym różnią sie buraki szwajcarskie od polskich, ale przez wiele lat tylko raz udało mi się zakisić barszcz.
Niezależnie od temperatury, dodatków i starania zawsze wychodzi galaretowata ciecz o obrzydliwym zapachu.
Całe szczęście, że istnieją w Polsce koncentraty barszczu i one ratują moją kolację wigilijną.
(problemy z kiszeniem ogórków i kapusty już rozwiązałam - kupuję kapustę w sklepie jugosławiańskim, a ogórki w Niemczech) Glowka [21.12.2004 19:50]
bAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzOooooooooooooooooooooooooooooooooooooo dobry barszczyk. pozdro dla babuni Reginy:] kasiak44 [19.12.2004 20:40]
Do zdesperowanych kuchcików- barszcz by się zakisił potrzebuje ciepła!!!!!! w naszych kuchniach jest zbyt zimno, ja wkładam słój z zakwasem do piekarnika i od czasu do czasu lekko zaznaczam lekko podgrzewam i nie ma cudów musi sie udać. Pozdrawiam. EwkaG [29.12.2003 13:42]
Zdesperowany kuchciku! dziś mam ten sam problem!!! mój zakwas tez wcale nie jest KWAŚNY! Klapa na całej linii!!! Tylko co źle zrobiłam? Może masz już odpowiedź?Aga a1kwiatkowska [23.12.2003 15:23]
Jezu chryste!!!!
Jak tego nie zjem to sie wywale.
Musze to mić szkoda, że to sie tak długo robi.
Ale babcia mi zrobi!!!
Nie ma wigili bez pięću talerzach barszczyku .
Jak ktoś nie zje tyle to go nie lubię.
Powodzenia!!! Molder [20.12.2003 21:15]
Barszcz na zakwasie robie zawsze na wędzonce, gotuję rosół woł.z wędzonką, wszystkimi jarzynami. Póżniej odcedzam ,d o wywaru dodaję uprzednio ugotowane w skórkach buraki, ok. 1kg., starte na tarce-gotuję ok.1 godz.odcedzam i juz mam czerwony rosół do którego dodaję zakiszony barszcz. Doprawiam, po dodaniu zakwasu nie wolno gotować bo straci kolor tylko podgrzewać! smacznego, uszka oczywiście domowej roboty, mogą być z grzybami lub z mięsem. EwkaG [16.12.2003 13:42]
UWAGA! zdecydowałam się wykorzystać powyższy przepis na barszcz w tym roku! Mam nadzieje, że nie bede musiala się wstydzić, receptura wydaje się być rzetelna:) pozdro i wesolych swiąt:) lilou [14.12.2003 23:01]
Barszcz jest ok! Nareszcie wiem jak robi się barszcz czerwony od podstaw, bez koncentratów z supersamów.
Przy odrobinie szczęścia można go zrobić z buraczków ze swego ogródka. A co najważniejsze to że nie ma żadnych konserwantów ,chemi no i tłuszczu. Ludzie, dziewczyny, panie, nastolatki co się odchudzacie tutaj nie ma tłuszczu!!!! Jest pożywny i bez kalorii. Jedyne co zmeniłem : to dobrze umyłem buraki ale nie pozbawiałem ich skórki, przecież pod skórką jest najwięcej witamin. Czyż nie ? norbi [24.09.2003 17:00]
To duża frajda zrobić samemu taki barszcz. Jednak w moim przypadku dopiero przy drugiej próbie zakwas (więc i barszcz) wyszedł mniej więcej taki, jak trzeba. Może po prostu burak burakowi nierówny? Tak czy inaczej - myślę, że warto spróbować. Pitek [25.02.2003 12:51]
Witam wszystkich ponownie, jak obiecywalem jak tylko spróbuję jak barszczyk smakuje to wróce i zaraz to powiem. Naprawde po prostu jest rewelacyjny. Mam nadzieje ze wszystkie przepisy jakie sa podane na wigilijny stół, sa takie pyszne ale to tylko kwestia sprawdzenia. Ale i tak wiem ze sie uda i beda wspaniale zycze wszystkim milych i wesolych świat milej zabawy na sylwka pa rafiki [18.12.2002 17:07]
Moja babcia (Halina) chodzi od wczoraj po domu i obwąchuje co chwilę podajrzliwie garnek, w któym ukisiłam barszcz. Po raz pierwszy odebrałam jej ten zaszczyt i niech mnie wszyscy święci mają w swojej opiece, jak nie wyjdzie idealny...! :-))) natasza [18.12.2002 14:22]
witam wszystkich jestem młodym kucharzem, mam zaledwie 19 lat ale ta strona bardzo mi sie opodoba. Mam nadzieje, że ta stronka bedzie dalej tak samo fajnie prowadzona jak do tej pory i że bedzie zawsze istnieć bo jest na tej stronie bardzo duzo fajnych przepisow i naprawde dobrych przykładow dawanych przez osoby, które gotuja:) a co do tego barszczyku to wspaniały przepis jak dzis tylko odejde od komputera zaraz zaczne go robić, muszę wypróbować jak mi on wyjdzie i wtedy też napisze to co o nim sądze ale mam nadzieje, że będzie rewelacyjny. Ja wiem, że jak na praktyce szefowa robiła bardzcz to zawsze mówiła, że w barszcz czy tez w każdą innż potrawe kucharz powinien włożyć serce i nawet kawałek duszy ja zawsze jak coś gotuje na jakieś ważniejszą okazje w domu czy w rodzinie to się staram aby potrawa czy danie bylo bardzo bobre i mnialo efektowny wyglad mam nadzije ze kazdy kto gotuje zawodowo ma jakies powolanie bo niewyobrazam sobie zeby mozna bylo gotowac bez natchnienia czy jakiegos powolania kazdy powinien robic to co potrafi najlepiej co do mojej teorii do barszczu to trzeba dodac przedewszystkim majeranek bez niego barszcz dla mnie nie ma sensu mam nadzieje ze przynajmniej czesc ludzi zemna sie zgodzi i bedza zadowoleni z tego opisu dziekuje bardzo i zegnam do milego uslyszenia pa rafiki [17.12.2002 19:23]
jest naprawdę doskonały:), smak dzieciństwa... margolcia [17.12.2002 17:12]
Rewelka! Pachnący, aromatyczny, pyszny, trochę pracochłonny, ale czego się nie robi aby zakosztować tak doskonałej potrawy. Goście wigilijni (największy krytyk - teściowa ) będą zachwyceni! NA PEWNO! Smacznego! I oczywiście życzę wszystkim Mniamowiczom zdrowych i smacznych Świąt! Brońcie się kochani przed przejedzeniem! olcia-f [17.12.2002 09:32]
Jeśli moge wtrącić słówko... polecam wszystkim po ugotowaniu barszczu z warzywkami: marchewką, pietruszką, selerem, czosnkiem (bez doprawiania) dolać do niego wywar z ugotowanych grzybów (borowiki, podgrzybki) w proporcjach 1:3, tzn. 1 część wywaru na 3 części barszczu. I dopiero wtedy doprawiac solą, dużą ilością pieprzu, szczyptą majeranku i cytryną (lub kwaskiem cytrynowym).
Barszcz tak doprawiony z dodatkiem wywaru grzybowego nabiera bardzo wyrafinowanego smaku... no i ten kolor... głęboki rubinowy... ehh ;> Oczywiście najlepiej smakuje z uszkami z nadzieniem grzybowym (najlepiej własnej roboty).
A barszczyk króluje w mojej rodzinie juz od trzech pokoleń i nie wyobrazam sobie Wigilii bez jego smaku i aromatu. Zaraziłam nim swoją obecną rodzinę. Polecam serdecznie!!! Pulsacja [24.07.2002 12:54]
Kiszony czerwony barszcz przygotowuje w ten sam sposób jak opisany, lecz nigdy go nie gotuję, tylko mocno podgrzewam. Pozdrawiam. Bożena [10.01.2002 00:00]
Barszczyk był smaczny, ale czegoś w nim brakowało. Oczywiście rozumiem, że jest to wersja postna. Jednak ja na wigilię podaję zupę rybną, a barszcz jest na kolejne dni. Właśnie dlatego żałuję, że wywaru nie ugotowałam z dodatkiem wędzonki. Spróbuję w przyszłym roku. Byłam bardzo dumna z siebie, że zupa od samych podstaw była moim dziełem. Dodatkowo zakwas przygotowywany kilka dni wcześniej przypominał, że święta tuż tuż. Aganiok [10.01.2002 00:00]
| |